środa, 30 grudnia 2015

Drugie dno.....

Jaki to był rok rok politycznie i światowo?.
Z powodu ilości "zadziwień"  podsumowanie dość powierzchowne.
Co było ważne?
Może to że:
1/ Zaczęła się wielka wędrówka ludów.
    Ludzie zaczęli wędrować, jedni uciekają przed wojną inni przed biedą.
    Uciekają tam gdzie wydaje im się, że żyje się lepiej i dostatniej.
    Ziemia należy do wszystkich stworzeń, w idealnym świecie każdy powinien
    mieszkać tam gdzie chce, ale jest też drugie dno bo są i tacy,
    którzy wędrują po to żeby innych zabić, nawrócić lub "nauczyć" swoich
    jedynych świętych racji.

2/W Europie zaczynają zdobywać w rządach przewagę prawica i nacjonaliści.
    Niektórzy uważają, że to dobrze bo w końcu naród dochodzi do głosu i teraz
    władza będzie dbała o "nasze" interesy, a nie "obcych" zza wrażych granic.
    Tu też jest drugie dno, bo władza narodowa i nacjonalistyczna ma tendencję
    do ograniczania wolności jednostki w imię dobra narodu, w obliczu zagrożeń
    ze strony innych narodów.

3/Władzę absolutną w Polsce objęło PiS. Duża część Polaków się cieszy.
    Teraz rząd będzie dbał o biednych i wykluczonych. Będzie dbał o Polaka, a nie
    o międzynarodową finansierę, żydomasonerię, nomenklaturę, postkomunistów,
    resortowe dzieci, Polaków gorszego sortu, tych co stali tam gdzie stało ZOMO,
    ludzi którzy mają niesprawne głowy, lewaków, genderystów, feministki, lemingów
    ateistów, tych co nie lubią Sienkiewicza.....
    Jeśli kogoś pominęłam to przepraszam.
    Drugie dno?
    Ambicja, zranionego "zamachem smoleńskim"  człowieka, który wymarzył
    sobie bycie spadkobiercą Piłsudskiego.
    Człowiek w wiecznej żałobie po zabitym bracie,  którego pamięć ma być
    czczona na wszelkie możliwe i niemożliwe sposoby.
    Mam wrażenie, że prezes chce ukarać cały naród za śmierć swojego brata.

4/Premiera kolejnego odcinka "Wojen Gwiezdnych".
   Poruszenie pozytywne w kręgach miłośników i fanów.
   Jakie jest drugie dno?
   Niektórzy ludzie kościoła twierdzą, że "Gwiezdne Wojny"
   to nie tylko film, ale także zakamuflowana promocja wartości satanistycznych
   i anty-chrześcijańskich.
   "Film stwarza  zagrożenie duchowe podobne do tych, które niosą ze sobą Harry Potter,
   czy kucyk My Little Ponny".

   Itd. itp......

Na tle tych wszystkich wydarzeń umknęło nam przypadające w tym roku
stulecie sformułowania  przez Alberta Einsteina "Ogólnej Teorii Względności".
Przez sto lat od opublikowania teoria się sprawdza i wydaje się, że nie można
się w niej doszukać drugiego dna.

                            

Jaki może być 2016, może być gorszy, ale pocieszmy się bo 2017 może być
jeszcze gorszy, a 2018 jeszcze, jeszcze gorszy, ale w tym roku będzie tylko
rok do wyborów.
I znów ci którzy będą chcieli wygrać obiecają wszystko dla wszystkich...


                                                      Zadziwiona Kurodoma.

wtorek, 29 grudnia 2015

Nielegalny prezydent ?

    "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
      uroczyście przysięgam, że DOCHOWAM WIERNOŚCI postanowieniom
      KONSTYTUCJI, będę strzegł niezłomnie GODNOŚCI NARODU,
      niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność
      obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem”.

Prezydent wszystkich Polaków "łączący nie dzielący", działający w imię
i dla dobra podpisał ustawę o Trybunale Konstytucyjnym tzw. "naprawczą".
Myślę, że już w momencie swojego zaprzysiężenia znał plany prezesa dotyczące
zmiany konstytucji i dlatego nie położył ręki na starej ustawie zasadniczej.
Wytłumaczył sobie, że bez położenia ręki na wrażym tekście nie
przysięga na tą starą konstytucję tylko w myślach przyrzeka na tą nową
jeszcze nie uchwaloną.
Jeśli tak było to do chwili uchwalenia przez PiS nowej konstytucji pan Duda nie
jest prawidłowo zaprzysiężonym  prezydentem.
Tak naprawdę nie mamy prezydenta!
I tak można brnąć z absurdu w absurd coraz dalej, frustracja rośnie.
Orwell w praktyce, na jawie.
Co można zrobić? Można sobie pogadać.
Gadajmy, piszmy, komentujmy gdzie się da i do kiedy się da.
Potrzebujemy przyspieszonej edukacji demokratycznej.
Nie dajmy sobie wmówić, że jesteśmy obrońcami układu, bankierów,
establishmentu, postkomuny i tych którym się udało....
Mi się średnio udało, a jednak mam głębokie przekonanie, że trzeba bronić
tej naszej kulawej, młodej demokracji.
Tym bardziej, że nie wiemy do końca co chce nam zafundować w zamian
prezes jedynych prawych i sprawiedliwych.
Prezes ustami pani Szydło i pana Dudy nie mówił wyborcom
jak dokładnie ma wyglądać nowa Polska..
Wielu ludzi nabrało się na hasło "dobra zmiana", dziwię się tylko, że nie
pomyśleli co może się kryć za tym hasłem, teraz wiemy coraz więcej,
mleko się wylewa..
Nie wierze, że rewolucyjnie , a nie ewolucyjnie można stworzyć
państwo idealne.
Przy takich gwałtownych może i "cudownych" zmianach
trzeba brać pod uwagę niedoskonałość istoty ludzkiej.
Prezes funduje nam eksperyment, sprawdza w praktyce i urzeczywistnia
swoją i jedynie swoją wizję "Prawej i Sprawiedliwej Polski".
To nie będzie cud gospodarczy, prezes nie zaczął od ustaw gospodarczych, zaczął od :
- ograniczania działalności TK.
- Zwiększania uprawnień policji i służb specjalnych.
- Odbijania TVP.
- Zmian w działalności prokuratury.
- Odzyskiwania kolejki na Kasprowy Wierch ???
.
Podsumowując "nielegalny prezydent prezesa'  przysięgający strzec
"nieistniejącej konstytucji wg prezesa" podpisze wszystko co uchwali
"sejm prezesa" i nikt nie powinien mieć złudzeń, że może się zawahać.

Ciekawe co oprócz Trybunału Stanu ma prezes na pana prezydenta,
że taki posłuszny.......

                              

Myślę, że w partii jedynych i sprawiedliwych, ale nie tylko każdy na każdego
ma jakiegoś haka lub chociaż haczka i dlatego polityka tak wygląda jak wygląda.
                                    
                                                    Zadziwiona Kurodoma.



poniedziałek, 28 grudnia 2015

Mam prawo do decyzji i nie zawacham się go użyć....

Dwa razy do roku pewien pan wzbudza dobre i złe emocje
w równym stopniu.
Styczeń i lipiec to miesiące, kiedy ujawnia się dobra i zła strona mocy.
Na początku i w połowie roku u jednych rośnie  potrzeba zrobienia
czegoś dobrego i równolegle w innych rośnie potrzeba wylania
słownego błota.
W tym roku zła strona mocy uruchomiła posła jedynie prawych i sprawiedliwych
Stanisława Piętę, który napisał że:
"Jeśli jakiś funkcjonariusz publiczny zaangażuje się w hecę z WOŚP,
nazajutrz będzie składał raport o zwolnienie ze służby".
Natychmiast odpowiedziała mu dobra strona mocy Michał Bardoń:
"Jestem żołnierzem zawodowym i biorę udział w WOŚP i z całym
szacunkiem niech mnie pan w tyłek pocałuje".
Pan poseł raczył jeszcze wypowiedzieć się, że WOŚP jest organizacją
kontrowersyjną i nie powinna mieć wsparcia ze strony funkcjonariuszy
publicznych.
Mogę się zgodzić z posłem i przypomnieć, że dla mnie mocno kontrowersyjne
jest obchodzenie miesięcznic "zamachu smoleńskiego" w asyście wojskowej.
Uprzedzając złą stronę mocy, która zaraz przytoczy argumenty o niejasnych
rozliczeniach WOŚP, o niebotycznych pensjach zarządu, o ukrytym i jawnym
majątku Jurka Owsiaka, o zakupie przestarzałego sprzętu, o wykorzystywaniu
mediów, wreszcie o deprawacji młodzieży na przystanku Woodstock itp. itd.
Co roku od początku istnienia WOŚP  zasilamy orkiestrę jakąś niewielką sumą i
co roku prababcia kupuje świecę Caritas, (jak prababcia nie kupi, kupię ja
dla równowagi).
I guzik mnie obchodzi co ludzie mówią o Jurku Owsiaku, o Jance Ochojskiej,
o Annie Dymnej, o Caritas, o siostrze Chmielewskiej, Szlachetnej Paczce
i o kimkolwiek komu chciało się ruszyć i zrobić coś....
Mój najmłodszy potomek urodził się i przeżył przy wsparciu sprzętu WOŚP,
może udałoby się i bez tego wsparcia, ale dobrze, że nie miałam okazji
tego sprawdzić.
Wyrósł i w trudnym okresie wchodzenia w dorosłość, pojechał na Woodstock,
wrócił szczęśliwy bo się sprawdził, bo zobaczył że można w ogromnym tłumie
młodych i starszych ludzi odnaleźć energię życzliwości.
Powiedział, że wśród "degeneratów, brudasów, wyrzutków społeczeństwa
i ludzi taplających się w błocie" czuł się bezpiecznie.
Zobaczył, że komuś się chce zorganizować i poprowadzić tak wielką imprezę,
pomimo wiader pomyj wylewanych co roku w kierunku organizatora.
Dobrze, że jeszcze w tym roku wolno mi w ramach demokracji lubić i zasilić WOŚP,
bo czuję niepokój, że kiedy "dobra zmiana" na dobre rozgości się w naszym
kraju to może być różnie......
W tym roku też zasilę WOŚP i niech gra do końca świata i o jeden dzień dłużej.

                        


                                                             Zadziwiona Kurodoma.



sobota, 26 grudnia 2015

Skynet ?.....

Postanowiłam przez kilka dni wyłączyć się z "politycznych zadziwień".
Mam duże zaległości filmowe i książkowe.
Kilka projektów szydełkowych też czeka.
Posiedziałam, pomyślałam co by tu zrobić pożytecznego
i włączyłam sobie......film - "Szklana Pułapka" jedynka,
a potem..."Terminator 2".
Obejrzałam po raz nie wiem który, nie wiem po co i dlaczego.
Zadziwiłam się nad samą sobą.
Mam taką pulę filmów świątecznych, które oglądam w święta.
1/"W Krzywym Zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju".
2/"Rambo".
3/"Dwóch i pół" - odcinek świąteczny.
I jeszcze kilka innych, równie cudownie beznadziejnych.
Zadziwia mnie, że nie lubię "Kevina", może dlatego,
że nie bawią mnie filmy o dzieciach mówiących tekstami
dorosłych i robiących rzeczy których dzieci nie robią.
Dzisiaj jeszcze łapie oddech, ale jutro dzień roboczy i pewnie
mocno się zadziwię bo rządzący wypoczęci ruszą pełna parą.
Ale dzisiaj oglądam "Terminatora" i tak sobie myślę, że to chyba
nie do końca głupi film.
Przypomina mi się jak w dzieciństwie rysowałam na lekcji rysunków,
jak świat będzie wyglądał w 2000 roku.
Narysowałam wieżowce i latające samochody.
O sztucznej inteligencji nie pomyślałam.
Dożyłam jednak czasów kiedy technologia elektroniczna i informatyczna
pędzi na "złamanie karku" więc może nadchodzi chwila, kiedy "Skynet"
zostanie włączony?
Wspaniały twierdzi, że nie ma możliwości żeby sztuczna inteligencja
zyskała samoświadomość.
Tylko, że czasami tak sobie myślę:
A jeśli człowiek jest samopowielającym się robotem, którego stworzyła jakaś
obca cywilizacja i obdarzyła nie wiadomo po co samoświadomością.
To może i my stworzymy jakąś formę istnienia innego niż nasze ludzkie,
które uzyskawszy samoświadomość.....zniszczy swego stwórcę?

                      



                                               Zadziwiona Kurodoma.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Pokój ludziom dobrej woli......


                    
           


                                Życzę wszystkim Znajomym i Nieznajomym,
                                             Przyjaciołom i Wrogom.
                                Świąt Bożego Narodzenia przeżytych  w zgodzie
                                ze światem i przede wszystkim z sobą samym.
                                Odpoczynku, zwolnienia, dystansu do tego co wokół.
                                Cieszcie się sobą, tymi których kochacie pod skrawkiem
                                własnego nieba.
                                Życzę Wam i sobie, pogody, uśmiechu i nadziei.


                                                 Świąteczna Kurodoma.

sobota, 19 grudnia 2015

Czy to sie dzieje naprawdę?

Wczoraj wstałam, przetarłam oczy, myślę sobie dzisiaj piątek przerwa
w działalności jedynie prawych i sprawiedliwych.
Włączam okno na świat, a tu a ku ku ku......
Macierewicz "ekspert smoleński " w nocy napadł na placówkę  tworzącego
się centrum kontrwywiadu NATO.
Prawdopodobnie ok.1 w nocy za pomocą podrobionego klucza urzędnicy
MON weszli do budynku.
Centrum było tworzone na podstawie międzynarodowej umowy między
Polską, a Słowacją.
Miało się zajmować problemem Ukrainy, o co chodzi?
Może to prawda, że Macierewicz to "rosyjski śpioch", przecież cała jego
działalność sprzyja rosyjskim interesom.

                              

Zlikwidował wojskowe służby informacyjne. O.K. może była taka potrzeba,
ale dlaczego ujawnił dane "szpionów"?
Przecież zwykłego człowieka jak ja nie interesuje nazwisko "polskiego
Bonda", ale obcy wywiad bardzo się ucieszył, kiedy dostał na tacy
nazwiska.
Wywiad, szpiegostwo to specyficzna działalność.
Jaki człowiek będzie chciał działać na rzecz naszego wywiadu, kiedy wrócił
do władzy człowiek lekko traktujący ochronę ludzi, którzy często narażają życie.
Porządki w wywiadzie powinny być przeprowadzane po cichu, a nie z fajerwerkami
po co mi wiedza kto, gdzie i kiedy?
Ja tylko chcę, żeby moje państwo chroniło mnie skutecznie przed zagrożeniami
m.in. przed terroryzmem.
I znowu pozostaje mi siedzieć i czekać jak rozwinie się akcja pod kryptonimem
                                                     "Macierewicz kontra NATO"

                    

                                                     Zadziwiona Kurodoma.

P.S. Kurodoma musiała podnieść się z wygodnej kanapy i pójść na demonstrację
        KOD. Relacja na Frigance

piątek, 18 grudnia 2015

A już myślałam, że mi się upiecze.....

PiS, a w zasadzie naczelnik Jarosław Kaczyński rządzi niespełna miesiąc.
Zdążył się  już pokłócić :
1 /Z połową społeczeństwa.
2/ Z Trybunałem Konstytucyjnym.
3/ Z Ojcem dyrektorem Rydzykiem.
4/ Z Martinem Schulzem z UE.
5/ Ze mną.
6/ Z tobą.
Nie pokłócił się tylko z samym sobą, a może nie mam racji.
Może pokłócił się z samym sobą i wbrew sobie namaścił byłego prokuratora
komunistycznej Polski na "twarz" walki z Trybunałem Konstytucyjnym.
Może wynikiem kłótni z samym sobą jest mianowanie Wojciecha Jasińskiego
na prezesa Orlen (też należał do PZPR).
Jarosław musiał być w dużym sporze z samym sobą kiedy w poprzednim
rządzie PiS, mianował na wiceministra sprawiedliwości sędziego Andrzeja Kryże,
który skazywał za komuny opozycjonistów m.in. Andrzeja Czumę i Bronisława
Komorowskiego.
Nie bardzo rozumiem jak można mówić o dekomunizacji, a lekko traktować
mianowanie funkcjonariuszy poprzedniego systemu na eksponowane stanowiska.
Tym bardziej, że ci ludzie się przyznają, że nie wstąpienie do partii spowodowałoby,
spowolnienie lub brak kariery w tamtych czasach.
I żeby nie było, dużo ludzi było szeregowymi członkami PZPR niektórzy
z własnej woli, niektórzy lekko przymuszeni.
Takie były czasy nie można wszystkich wrzucać do jednego worka.
Jednak ci wykorzystywani przez prezesa to postacie o niezbyt jasnym życiorysie.
Jeśli w wyniku kłótni z samym sobą pan Kaczyński doszedł do wniosku,
że byli prominentni członkowie PZPR są do przyjęcia, to kogo rzuci
na pastwę lustratorów z własnego środowiska politycznego?
A może skorzysta z pomysłu swojego życzliwego opozycjonisty,
antysystemowca Kukiza?
Kukiz,  powiedział, że dyskwalifikacją do pełnienia funkcji publicznych
powinna być nie tylko przynależność do PZPR, ale także np. do "tamtego" harcerstwa.
Myślałam, że dekomunizacja mnie i Wspaniałego nie dosięgnie, ale byłam w błędzie.
Harcerz - Komandos czyli Wspaniały i Harcerka czyli ja możemy się spodziewać
procesu lustracyjnego.
Nie cieszcie się jednak wszyscy ci, którzy nie byliście w zuchach i harcerstwie,
daję głowę, że większość z was oglądała "Czterech Pancernych".
Radzę zejść do głębokiej konspiracji bo może się okazać, że bycie ukrytym
fanem Janka Kosa w dzisiejszej Polsce spowoduje w najlepszym wypadku
wezwanie do publicznej samokrytyki.


                         "Jak Jarosław Kaczyński wchodzi do pokoju
                           gdzie stoją puste krzesła, to krzesła zaczynają
                           się kłócić".

                                    Zadziwiona Kurodoma.