sobota, 28 lipca 2018

.................................................

Kamil Sipowicz powiedział:

"Umarła demokracja, umarła KORA"


I jeszcze to....


Jak ja czekam na wiatr co rozgoni ......

środa, 20 czerwca 2018

Bleblanie....

No właśnie.


Wydawało mi się do niedawna, że Polska ta nasza ukochana ma jeszcze jakąś
szansę bo mamy coś tak jakby namiastkę "wolnych?" mediów.
Powinnam raczej napisać "innych" mediów niż rządowa TVP i rządowe
radio.

Wolne to szumnie powiedziane, ale chociaż trochę inne.
Okazuje się, że Polsat przechodzi na "złą stronę mocy".
Zmieniło się kierownictwo programów informacyjnych na bardziej "apropo".

Czyli Polsat wypada z obiegu w miarę obiektywnych informacji, TVN po
przejęciu przez Amerykanów też jakby złagodniał.
Internet zalewa potok Fejk newsów.
Gdzie szukać jakiejkolwiek w miarę rzetelnej informacji.

Rozczula mnie Wspaniały, kiedy słuchając rozmów politycznych,
mówi do dziennikarza w telewizorze;
"No powiedz mu, "Panie polityku pan kłamie, no powiedz mu to",
albo zapowiada, że sformułuje zasady "dobrej debaty politycznej".
O.K. wierzę Wspaniałemu, że potrafiłby to zrobić, ale komu by zaniósł
te swoje wytyczne?
Dziennikarstwo zeszło na psy, o przepraszam piesy, Polskie dziennikarstwo
polityczne sięgnęło dna...
Nieliczne niedobitki demonstrowały pod sejmem przeciwko ograniczaniu
prawa dziennikarzom do wejścia na teren sejmu.

Ja nie wiem czy to koniunkturalizm, czy to strach, ale rzadko
dziennikarze zadają nie wygodne pytania obecnej władzy.
Przecież rozmowy z politykami to jest zwykłe "bleblanie".

Tak mam jakieś nierealistyczne oczekiwania, że może by opozycja
parlamentarna zastrajkowała i przestała w ogóle przychodzić
do sejmu bo i po co, a dziennikarze przestali zapraszać do studia
posłów i działaczy obecnie rządzących bo i po co.

                                  Kurodoma.

PS.
Narada na Nowogrodzkiej STOP Spotkanie przedstawicieli
parlamentarnych Polski i Niemiec odwołane w ostatniej chwili
przez stronę Polską z powodu wewnętrznej sytuacji politycznej
w Polsce STOP Czyżby to jednak nie kolano?
Obstawiamy kto przejmie stery w PiS?

sobota, 19 maja 2018

Trzy słowa i wszystko jasne........

Całą sytuacje w jakiej jesteśmy można opisać jednym słowem,
nie trzema słowami:

"PREZES JEST CHORY"

I jeszcze leży w łóżeczku.

Widać brak prezesa na każdym kroku.

Marszałek sejmu nie wie co robić, więc się okopuje w swoim
gabinecie, zasłaniając wstyd kotarą i banerem oraz skracając
posiedzenia sejmu.....

Premier nie wie co robić w sprawie protestu niepełnosprawnych
w sejmie więc nie robi nic...

Prezydent nie wie czy prezes długo będzie chorował, więc pilnie leczy
zęby w tym samym szpitalu co prezes kolanko, pewnie liczy na jakieś
przecieki....

Opozycja nie wie co będzie z prezesem więc czeka i się -
to łączy to dzieli, Petru i kilka pań już poza Nowoczesną
też jakby nadczekują czy prezes będzie, a może....

Media nie wiedzą czy prezes będzie czy go nie będzie, więc
czekają...
Na szczęście jest ślub księcia Karola więc mają o czym mówić,
mówić, mówić i analizować.

Z perspektywy Polski mam wrażenie oglądając i słuchając
przekazy medialne, że świat zamarł w oczekiwaniu na
jakąkolwiek wiarygodną  informację o stanie zdrowia naczelnika
państwa naszego, prezesa naszego kochanego....

Informacja o stanie zdrowia faceta który rządzi Polską jest
najpilniej strzeżoną tajemnicą, nie mamy prawa wiedzieć nic.

Czy Wy też macie wrażenie, że na coś czekamy....



                                                                        Kurodoma


piątek, 9 marca 2018

Wychowawczo niezaliczone.....

Wczoraj było Święto Kobiet.
Myślałam, że jakoś przetrwam do wieczora i nic mnie
nie zadziwi do tego stopnia, żeby pomiędzy jednym, a drugim
smarknięciem w chusteczkę.....

Nie daremne nadzieje, bo jak się nie zadziwić, jeśli DZIEWCZĘTA
z samorządu uczniowskiego jakiejś tam szkoły same z siebie wymyśliły,
że o ile uczennice z ich szkoły 8 marca przyjdą w spódniczce lub sukience
to będą zwolnione z odpytywania i w ogóle zostaną potraktowane
no własnie - jako? No jako głupsze? Bo nie umieją się nauczyć?
Bo decydując, którą spódniczkę założyć nie zdążyły się nauczyć?

Czepiam się?
Co to komu szkodzi?
Kobiety teraz takie nie kobiece....
itd.
Gdzie był/a wychowawca/czyni, żeby zwrócić uwagę na to, że
samo wezwanie do założenia spódniczki to może jeszcze......,
ale WYZNACZANIE NAGRODY ZA ODPOWIEDNI STRÓJ
to tylko krok do wychowywania posłusznych, odpowiednio ubierających
się, grzecznie ułożonych panienek, dobrego materiału na żonę, matkę,
co to zupy nie przesoli i pyskować nie będzie, kolana zasłoni .....

Jeśli uczczenie święta kobiet ma zależeć od tego czy założę spódniczkę,
pod miękkim, ale jednak naciskiem, bo jeśli nie założę to co to mnie
w tym dniu szczególnie ostro przepytają ?
To nie dostanę cukierka?????

I ja się dziwię, że współczesne młode kobiety przyzwalają na to
co w sferze ich praw obywatelskich robi obecna i nie tylko
obecna władza, ba nawet same sobie to robią promując "nie ludzkie"
prawo antyaborcyjne.

Jestem szczególnie uczulona na przymuszanie jakiejkolwiek płci
do zachowań zgodnych z oczekiwaniami kościoła, tradycji, zwyczaju...
Słowo "wypada - nie wypada" zdeterminowało początki mojego
bycia człowiekiem.

Pamiętam własne myśli, kiedy moja babcia tłumaczyła mi, że kobietka
powinna nosić "spódniczkę za kolano i dekolcik pod szyjkę"
i łańcuszek z bozią.
Najlepiej nosić się na ciemno.
Z resztą moja własna matka, dalej próbuje mi udowodnić, że w moim
wieku i jako kobiecie to wypada  "kapelusik i garsoneczka".
Jestem zła za wychowanie, które dostałam od kobiet z mojej
rodziny to ono ograniczało mnie i całe moje dorosłe życie.

Dzień Kobiet jeszcze się nie skończył i raczył był się objawić
wątpliwy skandalista Nergal.
Bujając gumowym penisem z przyklejonym krucyfiksem
zaśpiewał życzenia dla pań, czym wywołał "gównoburzę".
Jego uzasadnienie, że penis jest pełen miłości i Chrystus
jest pełen miłości w związku z tym połączenie tych dwóch
dowodów na istnienie miłości ble, ble, ble
aż mnie zatchnęło...

Bo idąc tokiem jego myślenia to panie Nergal penisem dokonuje się
też gwałtu, a w imię Chrystusa  spalono tyle czarownic, że
ich krzyk powinien do dzisiaj być słyszany na salonach
watykańskich.

Może niech Nergal przyczepi do dyżurnego penisa emblematy
innych religii to wtedy pomyślę, że "GŁUPI, ALE ODWAŻNY".
A tak to uważam, że tylko "CWANY", nie ważne jak mówią
byleby nie przekręcili nazwiska.

No i na koniec słynne już zdjęcie na którym młode gimnastyczki
pokazują intymne części ciała z bliska i na żywo naszej elicie
rządowej w osobach, prezydenta, biskupa, sekretarza związku
zawodowego itd.
Zdjęcia nie umieszczam, bo szkoda mi dzieci, które się starały,
a teraz.... co muszą czuć dziewczynki i ich rodzice.
Na ulicy ich nie rozpoznamy, ale ich środowisko już tak.
Po raz kolejny szkoła się nie popisała.

Jest coś takiego jak scena i widownia, zwykłe zachowanie odległości,
na zawodach sportowych, jury też siedzi za ogrodzeniem,
a gdyby dziecko nóżką "fajtnęło" za szeroko i oko podbiło
PADOWI, że o biskupie nie wspomnę.
Tylko tak przy okazji, a co tam robił biskup, państwo świeckie,
państwo świeckie. państwo świeckie....

Jak to jest z tym Dniem Kobiet?


To takie słodko - kwaśne święto, bo z jednej strony jest tyle do zrobienia
w kwestii równouprawnienia obywatelskiego obu płci, a z drugiej
strony, zaszurało w przedpokoju i średni potomek z ......
piękne te tulipany, zapachniało wiosną...



środa, 14 lutego 2018

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




No to koło historii zatoczyło koło.
Wiem, wiem co powie "prawa i sprawiedliwa?" strona, wszyscy równi wobec prawa....
Wiem, wiem co powie świat....
Dobre stosunki międzynarodowe to my już mamy, tylko z Morzem Bałtyckim
i to tylko jak nie ma sztormu....

sobota, 10 lutego 2018

Jeszcze przez chwilę o czymś innym....

Zanim zacznę się zadziwiać tym co się wyprawia w państwie PiS,
tak coraz częściej słyszę takie określenie.
Można przyjąć taką o to logikę, że Oni żyją w państwie PiS, a Ja żyję
no własnie gdzie ja żyję?
W państwie skolonizowanym przez państwo PiS bo przecież, prawo tworzone
przez "oraczy Polski" z jedynie panującej nam partii dotyczy i mnie.

Np ustawa o IPN na pierwszy "rzut oka" w porządku, na pewno super dla 
narodu PiS, bo to i honor odzyskujemy i nikt nie będzie nam zarzucał,
i nikt nie będzie nas obrażał, pomawiał itd.
Nawet sama sobie się dziwiąc przyjęłam do wiadomości, że ustawa o IPN
może być ustawą uprzedzającą wprowadzenie w życie ustawy 447 w USA.

Ktoś tłumaczył, że chodzi o to, żeby Żydzi nie mogli żądać zwrotu mienia 
od Państwa Polskiego tylko od konkretnych osób, które zawiniły.
Nie wiem, nie chce mi się zagłębiać w prawne zawiłości, tym bardziej,
że sprawę zwrotu mienia należało już dawno uregulować ustawą reprywatyzacyjną.
I powiem tak, wkurza mnie ciągłe wałkowanie tematu powojennego
zwrotu mienia...
Dlaczego?
A dlatego, że gdzieś, kiedyś musi być postawiona "gruba kreska".

Rozumiem krzywdy,  roszczenia, ale tak jak nie da się ożywić tych którzy zginęli,
tak samo nie da się zadośćuczynić finansowo i w pełni tym którzy przeżyli.
i tym którzy są ich spadkobiercami, i spadkobiercami spadkobierców w taki sposób,
żeby nie skrzywdzić tych którzy przed wojną i po wojnie nie mieli majątku,
tylko na majątek wspólny państwa pracowali, pracują i będą pracować.
Dlaczego nikomu nie zależy, żeby w końcu powstała dobra ustawa reprywatyzacyjna?
Bo w mętnej wodzie itd.

Ta ustawa to dla PiS nowe punty procentowe poparcia w kraju (granie na najniższych
instynktach, rozbudzanie demonów antysemityzmu i prostactwa), ale na arenie 
stosunków międzynarodowych kompletna porażka.
Znowu drzewo zwane Polska dyplomatycznie pochyliło się, nastawiło cztery litery
i trudno się dziwić, że inne państwa nie skorzystają i nie wskoczą na to pochyłe drzewo,
przy okazji niechcący zahaczając bucikiem lakierkiem o cztery litery

Nawet niektórzy nie pisowcy mówią, że USA reagują histerycznie, że inne
państwa, które słabo rozliczyły się z własnymi winami w stosunku do Żydów 
śmią nas pouczać.
Nie proszę Państwa, te państwa zachowują się bardzo rozsądnie, jeśli nas 
goni zwierz i pojawia się pochyłe drzewo to nie ma co się zastanawiać
skaczemy? Skaczemy to nie ma nic wspólnego z histerią......

I jeszcze pewien poseł, który chce przeredagować "Medaliony"
Nałkowskiej.
Słoń, a raczej stado słoni w składzie porcelany.


Mało elegancki ten demotywator, ale wydaje się dotykać sedna tego czym powinna
być dyplomacja.

Miało być o czymś innym, a wyszło jak zwykle.
Miało być jeszcze trochę o ekstremalnym hobby, o człowieku jako stworzeniu,
które nigdy nie przestanie mnie fascynować i zadziwiać.

Czasem mam wrażenie, że ja nie jestem "ludziem"..... jestem Kurodomą.
CDN.