sobota, 20 lipca 2019

Wkurzona, żeby nie powiedzieć dosadniej w_ _ _ _ _ _ _a !

Włączam rano radio Tok i słuchając "Poranka w toku" cytuję
na głos Pana Waldemara Kuczyńskiego, który na swoim
TT napisał tak:

"Słucham poranka w TOK -FM i nieodparcie nasuwa mi się wniosek,
że najgorszy wróg nie odbierze nadziei opozycji,
bardziej, jak dziennikarscy sympatycy."

Sympatyczni, wydawałoby się, że obiektywni dziennikarze
dyskutują codziennie rano o tym jaka ta opozycja jest
powolna, niekumata, rozmamłana, nie skuteczna.
Jaki ten Schetyna nie medialny, nie wizualny bez 
charyzmy, bez pomysłu, bez czegoś tam tego i innego.
A w ogóle to opozycja jest bez szans bo PiS konsEkwentnie
i profesjonalnie robi swoje.

Nosz panie i panowie, a może chociaż jedno dobre słowo,
przez godzinę opowiadacie o słabości opozycji,
oceniacie, doradzacie z troską, a w podsumowaniu
stwierdzacie, że co by ta opozycja nie zrobiła
to i tak nie wygra.

I jak mam się czuć ja "wyborca nie pisu".
Po wysłuchaniu dziennikarzy jeszcze nie "spolonizowanych"
mediów dochodzę do wniosku, że mój "nie pisowski głos"
nie ma żadnego znaczenia bo PiS już wygrał.
Po co mamy iść na wybory przecież wszystko
jest już wiadome i przesądzone - wygra PiS.

PiS nie musi "spisiać" mediów prywatnych one same
już się "spisiły".

Państwo dziennikarze wasz fałszywy i wbrew pozorom
pełen hipokryzji symetryzm doprowadzi do tego,
że PiS nadchodzące wybory wygra.

Zastanawiam się czy to koniunkturalizm czy niedobór
instynktu samozachowawczego, czy polecenie z góry,
czy już sama nie wiem czego brak?

Myślcie o tym co mówicie pracujecie słowem,
wasze słowa maja znaczenie!!!!!!!!!!





                                            Wkurzona o jak wkurzona  Kurodoma!


niedziela, 7 lipca 2019

Czas odlotów (...)

Gdy miałam naście lat...
Uczyłam się grać...
Wieczory poezji i nikt nam nie kazał...
Marzyłam...
Słuchałam...
Poezja...
Elegancja...
Delikatność...








                                                            Refleksyjna Kurodoma

piątek, 28 czerwca 2019

No muszę....

Wczoraj zrobiłam to zdjęcie z mola w Brzeźnie.


Dojechaliśmy około godziny osiemnastej.
Plaża pełna ludzi.
Ludzie się kąpią.

Widzę taki obrazek.
15-20 metrów od brzegu w wodzie po uda stoi pan z małym
dzieckiem na rękach, 5-10 metrów od niego próbują pływać
dwaj około dziewięcioletni chłopcy.
Oczywiście chłopców ponosi brawura, rzucają się na wodę, nurkują.

Zamarłam, powiedzcie mi co zrobi mężczyzna z dzieckiem na ręku jeśli
któryś z chłopców nagle straci grunt pod nogami, albo nie wypłynie
po zanurkowaniu?
Rzuci małe dziecko do wody i rzuci się na ratunek starszemu ?
Brak wyobraźni, głupota????
Ludzie to jest morze, w jednym miejscu jest płytko za metr może
być głęboko.

Co lato od najmłodszych lat wyjeżdżałam z rodzicami nad
jezioro.
Do wody można było wejść tylko wtedy, kiedy na brzegu
stał umiejący pływać obserwator z kołem ratunkowym.

Jestem nauczona, że na kapiące się dzieci, ale i dorosłych trzeba
patrzeć bez przerwy, nie można czytać, opalać się, odwracać
wzroku w drugą stronę nawet na moment.

Dorośli zawsze powtarzali "z wodą nie ma żartów",
wystarczy moment...

Dzisiaj czytam w wiadomościach, że w tym samym
miejscu koło mola w Brzeżnie zaginęło dwóch
chłopców, wyłowiono jednego nie żyje, drugiego nie odnaleziono...



                                                                    Kurodoma.


czwartek, 27 czerwca 2019

Delikatna materia prawna - nie bo nie.

Środowiska prawnicze apelują do prezydenta, żeby zawetował
pisowską nowelizację kodeksu karnego.

Nowelizacja generalnie polega na "usurowieniu" kar.
Legislator raczył był wprowadzić między innymi karę dożywocia bez prawa
do ubiegania się o prawo do  zwolnienia nawet po 25 latach odsiadki.
Lud się ucieszył z tego i tak łagodnego proponowanego wyroku dla
zwyrodnialców nie zasługujących na miano człowieka.
Przecież konserwatywno-prawocowo-patriotyczny-katolik chciałby
przywrócenia kary śmierci najlepiej wykonywanej publicznie,
tak żeby karany cierpiał , bo w końcu w biblii napisano
"oko za oko, ząb za ząb".
(Byłam we wczesnej młodości w pomieszczeniu gdzie
 wykonywano kary śmierci, pamiętam do dziś, jestem
 przeciwko karze śmierci, chociażby ze względu
 na pomyłki sądowe).

Były? Nie, są na ziemi miejsca gdzie sprawiedliwość
oddana jest w ręce ludu.
Po ostatnich obrazkach jakie zaserwowała nam polska policja, patrz:
zatrzymanie Jakuba A. domniemanego mordercy dziesięciolatki.
Niech mi ktoś "lewaczce z wąsami" wytłumaczy jaki efekt miało
wywołać upublicznienie z zatrzymania podejrzanego?
Czy chodziło o podburzenie tłumu.
Przerażający był widok ludzi stojących pod prokuraturą.
Kto to był?
Ciekawscy, czy ludzie gotowi do samosądu.
Z resztą próba samosądu przy użyciu koktajlu mołotowa
się odbyła, bo przed aresztowaniem sprawcy policja
odwiedziła dwóch innych mężczyzn z miejscowości ofiary.
Ktoś rzucił butelką z benzyną w ich dom bo jak się tłumaczył
ma w rodzinie taką dziesięciolatkę i emocje wzięły górę.

Butelka z benzyną, kamienie.....ludowa sprawiedliwość
to ostatnie czego nam trzeba.
Rządzący uważają, że zapanują nad tłumem jeszcze
się taki nie urodził - nie prowokujcie, posłuchają? Nie sądzę.

Kolejny przykład to najnowszy wyrok TK w sprawie
przepisu na podstawie którego skazano łódzkiego drukarza
za odmowę wykonania usługi wydrukowania plakatu LGTB.

TK stwierdził, że ta część z przepisu kodeksu wykroczeń
w brzmieniu:
 „kto bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia,
 do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”. 
JEST NIE KONSTYTUCYJNA.

Niby O.K.
Kto nie pracował w usługach ten nie wie jak to jest,
kiedy klient oskarża cię o to, że jesteś złodziejem
i jednocześnie żąda od ciebie uprzejmości, gotowości
wykonania usługi.
Ten przepis miał umożliwiać usługodawcy możliwość
odmowy wykonania usługi po podaniu uzasadnionej
przyczyny.

Co oznacza ten wyrok?
Wg TK ustami sędziego Muszyńskiego pozwala na równość
podmiotów zawierających umowę świadczenia usług,
wg niego ten przepis stanowił  nadmierną ingerencję państwa
w wolność jednostki.
Wg zdania odrębnego sędziego Kieresa, usunięcie tego
przepisu osłabi i tak niedoskonały system obrony
osób dyskryminowanych.

Wąsaci lewacy wiedzą, że po usunięciu tego przepisu
"hulaj dusza piekła nie ma ".
Jak było?
Nie wykonam usługi ponieważ uważam że....
Następnie sąd oceniał czy odmowa była uzasadniona.
Niedoskonały przepis, ale jakoś chronił usługobiorcę.

Jak może być teraz?
"Nie obsłużę, nie bo nie".
Możesz iść do sądu cywilnego i wykazać,
że ponieważ pan nie sprzedał ci butów bo masz nagniotka
na dużym palcu, a nie na małym i w związku z tym
poszedłeś na bosaka i zraniłeś się w stopę, i miałeś zakażenie,
a pan powie nie to nie prawda - nie sprzedałem - bo nie ma
przepisu, że muszę uzasadnić odmowę.

I to by było nawet zabawne gdyby nie to, że za chwilę
nie sprzedadzą mi leku bo pani aptekarka uważa, że rumianek
lub zdrowaśka lepiej leczy, a tak w ogóle to ona nie musi
uzasadniać odmowy sprzedaży bo paragrafu na odmowę
bez uzasadnienia nie ma...

A tej pani nie sprzedam pączka bo ma zielone włosy, ale jej nie powiem
dlaczego nie sprzedam bo nie muszę TK tak powiedział - nie bo nie.

A tego dziecka nie przyjmę do przedszkola bo tata mało przystojny,
ale nie powiem dlaczego nie przyjmę bo nie muszę uzasadniać, nie bo nie.

Przesadzam, nie znam się?
O.K.
Pewnie w najbliższym czasie się przekonamy i jestem pewna,
że wyjdzie na moje.
Grzebanie w przepisach prawa na szybko bez przemyślenia konsekwencji
kończy się tragediami ludzkimi.

Żonglowanie emocjami ludzkimi i szczucie jednych na drugich
przy pomocy przepisów prawa to sposób tej władzy na utrzymanie
władzy, lud potrzebuje chleba i igrzysk.
500+/chleb jego działanie już trochę osłabło, teraz czas
na igrzyska/wywlekany w majtkach zbrodniarz.

A jak to się skończy?



                                                            Kurodoma.



                                         

poniedziałek, 27 maja 2019

Emocje kontra rozum - rozum kontra emocje....

Najpierw emocje:
Oooooooooo żesz w mordę, jak to może być, że Polacy
po raz kolejny oddają w ręce JEDNEGO CZŁOWIEKA,
powtarzam JEDNEGO CZŁOWIEKA swoje prawa
do życia w państwie demokratycznym.
Ludzie z każdymi wyborami legimityzujecie DYKTATORA.
Nikt jeszcze nie wymyślił lepszego ustroju niż niedoskonała,
kulawa, momentami zniechęcająca, kłótliwa DEMOKRACJA.
Mogłabym jojczyć długo i soczyście, ale dość.

Teraz rozum:
Całkiem niedawno tak sobie pomyślałam, że PiS powinien
wygrać jesienne wybory dla naszego wspólnego dobra.
Powinien wygrać, ale z jednym zastrzeżeniem nie może wygrać
większości konstytucyjnej bo to grozi odebraniem nam
wolności obywatelskich na lata.
Powinien wygrać, żeby skonsumować kryzys gospodarczy,
który nadchodzi wielkimi krokami.
Niezależni ekonomiści oceniają, że za jakieś półtora roku
czeka nas tąpnięcie i jeżeli w tym momencie siły prodemokratyczne
przejmą władzę w Polsce to w wyborach w 2023 roku mamy jak w banku
wygraną ugrupowań nacjonalistycznych, skrajnie prawicowych,
oszołomstwa wszelkiej maści itp.

W młodości cnota "cierpliwości" nie była mi dana.
Musiałam mieć wszystko zaraz już na ten tychmiast.
Z wiekiem przychodzi cierpliwość.
Wyciszają się emocje, rozum bierze górę.

W całej tej gównianej sytuacji my malutcy możemy
tylko "robić swoje".
To znaczy, konsekwentnie z uporem maniaka jak czołg
chodzić na wybory, mówić swoje - w miarę możliwości
ostrzegać, przestrzegać, tłumaczyć, przekonywać i wskazywać
bez gwarancji sukcesu, ale z nadzieją...

Róbmy swoje
Raz Noe wypił wina dzban
I rzekł do synów: Oto
Przecieki z samej Góry mam-
Chłopaki, idzie potop!
Widoki nasze marne są
I dola przesądzona,
Rozdzieram oto szatę swą-
Chłopaki, jest już po nas!
A jeden z synów- zresztą Cham-
Rzekł: Taką tacie radę dam:
Róbmy swoje!
Pewne jest to jedno, że
Róbmy swoje!
Póki jeszcze ciut się chce,
Skromniutko, ot, na własną miarkę
Zmajstrujmy coś, chociażby arkę! Tatusiu:
Róbmy swoje! Róbmy swoje!
Może to coś da- kto wie?
Raz króla spotkał Kolumb Krzyś,
A król mu rzekł: Kolumbie,
Pruj do lekarza jeszcze dziś,
Nim legniesz w katakumbie!
Nieciekaw jestem, co kto truć
Na twoim chce pogrzebie,
Palenie rzuć, pływanie rzuć
I zacznij dbać o siebie!
A Kolumb skłonił się jak paź,
Po cichu tak pomyślał zaś:
Róbmy swoje!
Pewne jest to jedno, że
Róbmy…


                            Refleksyjna, ale dziwnie spokojna Kurodoma.


poniedziałek, 18 marca 2019

Bierz go - gryź, a najlepiej zagryź...




Tak rozumiem ją, bo ja tak mam staję na brzegu morza, a staję często
bo mam blisko i myślę o co chodzi, o co chodzi w państwie duńskim.

Nie mogę jeszcze uwierzyć w śmierć Pawła Adamowicza, no nie mogę
chociaż to musiało się wydarzyć i to się jeszcze wydarzy...

Moim psem wczesnego dzieciństwa była Diana.


Tata miał ambicję i cierpliwość w tresurze.
Diana umiała dużo, między innymi reagowała na szczucie.
Tata mówił "ksa" wskazywał obiekt i pies reagował, nie nauczył
jej tylko jednego, gryzienia.
Na okrzyk "ksa" zrywała się biegła do "ofiary" i siadała na przeciw
jak by chciała powiedzieć "pogadaj ze mną"...

Diana była dużym psem i często opierając się o parapet w kuchni
wyglądała przez okno.
Często dzieciaki z okolicy dokuczały jej, drażnili ją, bywało,
że rzucali patykami.
Przyznam się, że byłam świadkiem sceny, kiedy tata poszczuł
chłopaków psem.
Wiem to niedopuszczalne i bez usprawiedliwienia pies duży,
nie szkodzi, że w kagańcu, dzieci nie wolno straszyć i już.
Jednak stało się, tata psa poszczuł, pies wystartował, zagonił dzieci
do rogu domu i..... usiadł na przeciwko z wyrazem mordy
"no pogłaszczcie mnie".
Chłopaki pogłaskali/oswoili i od tego czasu nikt już psa nie denerwował.


Czym się różni człowiek od psa, tym, że pies na 99% procent posłucha,
kiedy przewodnik powie zostaw, a człowiek kiedy się go poszczuje
na innego - na hasło "zostaw" może nie posłuchać.

Nasz wódz raczy szczuć na "gorszy sort" do którego zalicza każdego
kto nie zgadza się z nim, czyli z naczelnikiem Polski.
W wyniku szczucia, a jak ktoś chce łagodniej to krytyki, a jak ktoś chce
jeszcze łagodniej merytorycznej walki politycznej zginął
człowiek z rąk innego człowieka.
Nie będzie końca szczucia, zaczyna się kampania wyborcza,
której podstawą jest szczucie.
Teraz ofiarą są ludzie ze środowisk LGTB.
Szczujecie na ludzi, których jeszcze łatwiej zaatakować,
pobić, zaszczuć, zadręczyć.
Szczególnie obrzydliwa jest próba zrównania homoseksualizmu
z pedofilią.
Przez lata nie odkręcimy w umysłach niektórych ludzi tego kłamstwa.
Jest kwestią czasu to, że poszczuci ludzie zrobią krzywdę innym
niewinnym ludziom.
Oni na hasło "zostaw" nie zareagują.

A żeby nie było tak smutno posłuchajcie tego i poszukajcie ich na fejsie.


I jeszcze "Historia przyczepy"



W tych smutnych czasach dobrze, że oni są...

                                         Zasmucona Kurodoma.